Żyjemy w czasach, w których wiele spraw da się załatwić szybko, sprawnie i bez wychodzenia z domu. Nic więc dziwnego, że osoby stojące w obliczu rozstania coraz częściej zadają sobie pytanie: czy można rozwieść się szybko, bez sądu, najlepiej „od ręki” – np. w Urzędzie Stanu Cywilnego?
W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się określenie „ekspresowy rozwód w USC”. Czy takie rozwiązanie faktycznie istnieje? Czy przepisy już pozwalają na zakończenie małżeństwa bez udziału sądu? Jakie warunki trzeba spełnić? Sprawdź, jak wygląda aktualna sytuacja prawna i jakie zmiany zapowiada ustawodawca.
Rozwód w Polsce – jak to działa obecnie?
Na chwilę obecną jedyną legalną formą zakończenia małżeństwa w Polsce jest rozwód orzeczony przez sąd. Oznacza to, że nawet jeśli oboje małżonkowie są zgodni, nie mają dzieci i chcą się rozstać pokojowo, muszą złożyć pozew do sądu i przejść przez formalne postępowanie rozwodowe.
Rozwód wymaga ustalenia przed sądem, czy między stronami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, a sąd może dodatkowo orzec o:
- winie jednej ze stron,
- kontaktach z dziećmi,
- alimentach,
- podziale majątku (jeśli strony o to wniosą).
To oznacza nie tylko czas i formalności, ale również koszty: opłaty sądowe, ewentualne wynagrodzenie adwokatów czy biegłych. Nawet najprostsze sprawy rozwodowe zwykle trwają od kilku miesięcy do roku, a w trudniejszych przypadkach – znacznie dłużej.
A co z „rozwodem w USC”? Czy taka opcja już istnieje?
Nie. W polskim prawie obecnie nie istnieje możliwość rozwodu w USC. Urząd Stanu Cywilnego nie ma kompetencji do rozwiązania małżeństwa – niezależnie od jego charakteru, długości trwania czy zgodności małżonków.
Zamieszanie w przestrzeni medialnej wynika najczęściej z nieścisłości w komunikatach dotyczących planowanych zmian w przepisach, które dopiero mają wejść w życie – prawdopodobnie w 2026 roku.
Co planuje ustawodawca? Nadchodzące zmiany
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało projekt ustawy, który wprowadza możliwość zakończenia małżeństwa w trybie administracyjnym – właśnie w USC, bez udziału sądu. Nie będzie to jednak klasyczny rozwód, lecz rozwiązanie małżeństwa za porozumieniem stron, dostępne tylko dla wybranych.
Według projektu, z nowej procedury będą mogły skorzystać wyłącznie małżeństwa, które spełnią ściśle określone warunki:
- Brak dzieci – biologicznych i adoptowanych, także pełnoletnich, jeśli wymagają wsparcia.
- Zgodna wola obu stron – brak sporu co do zakończenia małżeństwa.
- Brak nierozwiązanych kwestii majątkowych – lub pisemne porozumienie co do podziału majątku.
- Związek zawarty w formie cywilnej lub konkordatowej, ale zarejestrowany w USC.
Procedura ma być uproszczona: małżonkowie wspólnie stawiają się w USC, składają zgodne oświadczenie o rozwiązaniu małżeństwa, urzędnik dokonuje wpisu, a po chwili wydawany jest stosowny akt rozwiązania.
Kiedy przepisy mogą wejść w życie?
Projekt ustawy znajduje się obecnie w fazie konsultacji i prac legislacyjnych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe prawo może zacząć obowiązywać w 2026 roku. Do tego czasu jednak rozwód pozostaje domeną sądów.
Czy warto czekać?
Jeśli Twoja sytuacja spełnia powyższe kryteria – brak dzieci, pełna zgoda stron, prosty podział majątku – być może warto rozważyć poczekanie do momentu wejścia przepisów w życie. Dla wielu osób oznacza to oszczędność kilku tysięcy złotych i znacznie mniej stresu.
Z drugiej strony, jeśli zależy Ci na czasie lub sytuacja jest bardziej skomplikowana (np. z uwagi na alimenty, winę, nierówność majątkową), warto już teraz skonsultować się z prawnikiem i przygotować się do postępowania sądowego.
Potrzebujesz porady? Skontaktuj się z nami
Jeśli nie wiesz, czy możesz skorzystać z przyszłej procedury, chcesz szybko przeanalizować swoją sytuację lub potrzebujesz wsparcia w przygotowaniu rozwodu – skontaktuj się z nami. Zadbamy o Twój spokój i przeprowadzimy Cię przez cały proces – teraz albo w momencie, gdy prawo się zmieni.



